czwartek, 30 kwietnia 2009

 

Nancy Irving była przedwczoraj za granicą, co prawda jedynie Czeską :) jednak zawsze jest to cos:) Miałam dzis okazje spróbowac swoich sił w plenerze i to nie fotografując ludzi a miejsca. Starałm sie uchywycić to co najmocniej intrygujące i charakterystyczne. Bacznie obserwowałam otoczenie i staram sie wyszukac cos co wyrazi klimat tego mejsca i próbowałam ując to w interesujący sposób co - nie ukrywam nie było dla mnie najłatwiejsze. Zajmuje sie bowiem fotografia mody fotografia miejska, industrialna, turystyczna to niemoj rewir...

Oto Cieszyn moimi oczyma:

oraz ludzie, moi mili śląscy historycy:)

(obiecałam wiec wrzucam:)

pozdrawiam księzycowo

Nancy Irving

19:16, awangardastyle , z podrózy
Link
poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Poniedziałki są jak Swit nowej Ery! Są niejako starteretm jednej z najmniejszych jednostek - naszego zycia.

Kazdego poniedziałku obiecuje i postanawiam sobie cos nowego:). Lubie wstac wczescniej i planować cały tydzien. Ten juz rozrysowałam. I będzie to jeden z trudniejszych i bardziej natęzonych tygodni:D Co nie ukrywam sprawia mi tym wiekszą radość. Lubie intensywne zycie im wicej sie dzieje, im szybsze tępo sobie narzuce tym bardziej czuje, że żyje, ze to co robie ma sens.

 

 

Dlatego tez ten tydzien to miesznka wybuchowa, histori, kronik, przygotowan do wystawy (klejenie, montaż w ramy, montaz na sali) testów na prawo jazdy, oraz zdjec.. ciągle wszedzie zdjęc, mam na ten tydzien zaplanowane dwie sesje. Nie wykluczone, ze wpadnie i trzecia, która wisi nademną w powietrzu. Zamysł stylizacyjny jedenj z nich? Cos zupełnie (jak na mnie ) pojechanego : Avril Lavrin - i jej rockowo-puncowe klimaty. Sesja w ten weeknd postanowiłam, ze bedzie ostatnia moja seją na pewnien czas.

Po pierwsze dlatego, ze musze poswiecic sie temu co najwazniejsze a wiec.. Studiom Historycznym - i zając sie sesją ale tymrazem egzaminacyjną. Po drugie dlatego, ze potrzebuje czasu by przemysleć wszytko. By nie zataczać błednego kregu w tym co robie. Chce isc do przodu a nie cofac sie z kazdym krokiem. Studio ograniczyło mój potencjał. Chce zwiekszyc moje kwalifikacje i wzbogacic portfolio prawdziwymi wartosciowymi zdjeciami mody. O nieziemskich stylizacjach, swietnym swietle i doskonałym kadrze.. Musze popracowac nad techniką, przełamać swe bariery i poznac najskrytrze tajemnice mojego przyjaciela D200 .. O którym ciągle zbyt mało wiem.

Wracam ze zdjeciami i nowymi stylizacjami - w czerwcu, cały maj poswiecam temu co kocham równie mocno i fanatycznie - czyli historii i zgadanieniom sredniowiecznych dziejów w na ziemiach polskich i naszych sąsiadów.

Trzymajcie kciuki za przygotowania do wystawy i zdjecia.. tak sie boje ze firma wywołująca zdjecia on-line zpartaczy wszystko.. Oby nie , byle nie..

pozdrawiam księzycowo

Nancy Irving

ps. w tym tygodniu nowosci w butiku.

Pss. a ja uciekam czytac o Rusi Wikingów

07:25, awangardastyle , Nancy Irving
Link
sobota, 25 kwietnia 2009

W myśl tego co postanowiłam - iż bede realizować swoje postanowienia od poczatku do konca i dopiero wówczas rozpoczynac nowe zadanie- poswieciłam siebie, mój czas, sen, a co najgorsze uczelnie! Na rzecz wysawy! Ależ byłam nie madra narzekając ostatnio, ze zdjecia zabrały mi 5 godzin! Ze co? ze niby nie dam sie pokonac? Do 2,30 we wtorek, w srode ponad 8 godzin w czawrtek od 13 do 23,30 .. i w piatek od 7 do 12,30! .. Masakra!! Ale skonczyłam wybrałam materiał do wystawy, z tej czelusci piekelnej niezliczonego chałamu i badziewia, który dotej pory smiałam nazywac swymi dziełami. Nadmiar przebywania wsród własnych zdjęć sprawił, ze znacznie wzrósł mój wskaznik samokrytycyzmu. Uznałam, ze wstyd mi, prezentować to co nagromadziłam we wnętrznościach biednego Eustacha przez ostatnie - 3 lata!

Przygotowania do wystawy, poszukiwanie zdjęc - w tych piekelnych pieczarach, otchałanich tartaru przypominało mi podróz do wnetrza siebie. Co w stylu jądra ciemnosci - Josepha Conrada, im głebiej człowiek sie zapedza tym bardziej poznaje siebie i mroczne strony swego wnetrza! Próznośc zapedza cie w strone przygody, wyprawy, wyzwania - a kolejne etapy podrózny pozwalają Ci poznac Twoje prawdziwe oblicze.

Tak tez było ze mną, gdy gromadziłam materiał do wystawy, nie ukrywam byłam szalenie dumna z siebie i swoich poczynan na płaszczyżnie stylizacji i fotografii. Jednak gdy przez te kilka dni uslilnie próbowałam odnaleź cos co mogłoby faktycznie raklamowac Nancy Irving i jej studio - zwątpiłam w swoje mozliwości.

Udało mi sie jednak wypłynąc na powieszchnie z tego bezkresnego morza rupieci, które wyidealizowałam sobie pamietając jedynie cien efektu - który przysłaniała mi ekstaza tworzenia!  Konfrontacja z obiektem wyidealizowanym zawsze przebiega tym samym torem - 1) PEŁNE NAPIECI OCZEKIWANIE i 2) SPEKTAKULARNE ROZCZAROWANIE . i tym razem schmat był ten sam..

No ale cóz, wybrałam zdjecia, dokładnie 106 zdjęć, które pogrupowałam tematycznie - w 11 grup, oraz na zdjecia pojedyncze, które niejako będą wolnymi wyspami posród tych 11 archipelagów, pobierznie tylko zwiazanymi z tematem. Całosc przedstawia - w zamysle "kontrast" - taki tez i bedzie tytuł wystawy.

Kontrast jako - zetawienie przeciwynych sobie barw - w celu wyrazenia emocji, pobudzenia emocji (u innych) oraz zaszokowania. To znaczenie tytułu w najpłytszym tego słowa znaczeniu. Zagłebiając sie dalej - Kontrast oznacza tu - zestawienie dwóch przeciwstawnych płaszczyzn - swiata przeszłosci (retro klimatu w stylizacjach) z przerażającą wspólczesnościa i technologią, z której kozystam lecz, której nigdy do konca nie pojme. Kontrast - polegający na tym, ze pradoksalnie stylizacja jest mi blizsza od rzeczywistosci - pozwala uciec w przeszłosc i na chwile byc kims innym.  Tą samą mozliwosc dawalam kazdej z moich modelek, gdy przebierałam ją w retro kreacje i opowiadałam o klimacie lat 20 i sposobie poruszania sie, zachowania,  zasadach i mentalnosci ówczesnych dam.. 

Zdjeciem reklamowym -plakatem, jest zdjęcie mej Nandroższej Martusi - odzianej w kreacje z jana niezbednego. Zdjecie utrzymane jest w tonacji spokojnej - czern, srebro, biel (od błysku fleszy rozposcierająca sie na załamaniach kreacji) i oczy jedyny kolorowy akcent, słabo widoczny w okalającym ją mroku. To nie paradoks - ze zdjecie niemalze czarno -szare (a wiec nawet nie czarno - białe ) nie kontrastowe w najpłytszej płaszczyznie reklamuje wystawe pd tym tytułem. To było by zbyt oczywiste gdybym - dała tam zdjecie biało-czarnej sukienki w odwrotnie kolorowych rajstopach czy tez silnie kontrasowej czerwieni z habrem. Nie o to tu chodzi - lecz jak juz wspomniałam powyżej, tematem jest kontrast innej płaszczyzny.

Marta, ubrana jest w kreacje z foli Aluminiowej, która przez materiał z którego została wykonana jednoznacznie kojarzy sie z futurologią, chłodem i przyszłoscią. Paradoksalnie (dla wiekszosci pobieznych widzów) w rzeczywistoci jednak - kreacja jej jest efektem konfrontacji przesłosci z przyszłoscią , romantycznosci z praktycznoscią, oraz ciepła i kobiecosci z przerażającym chłodem technologii. Jak to? Normalnie.. Sukienka ta powstała w wyniku inspiracji czarną dalią, kreacją głownej bohaterki, w wyniku natchnienia płynącego z niemalze namacalnego w tym filmie klimatu lat 30/40. Jest opięta u góry i delikatnie rozkloszowana ku dołowi, a kwiat we włosach jest niejako metką - drogowskazem naprowadzającym z kąd pochodziła inspiracja. Niejako oczywiscie pełni on i swą własną indywidualna role - podkreslania kobiecosci i delikatnosci - o którą tak trudno w przerazliwym swiecie technologii.  Jej strój, cała ta sesja miała wyrażać wewnterzny konflit jaki odczuwam nieustannie scierając z sobą moje przekonania. Wieczny nieodstepujący mnie na krok sentymentalizm, który kaze mi tesknic i chełpic wszytko co minione i naznaczone czarem dawnych dni i tym samym potempiac wszytko co swa nadmierną futurologicznoscią zabija czar przeszłosci.  I jednoczesnie tą swere mego umysłu, który ma swiadomosc, ze - aby sie rozwijac nalezy pogodzic sie z współczesnoscią i nie zatrzymywac ani na chwile, to ta sfera kaze mi w całym swym romantyzmie brnąc dalej do przodu i tylko w nikłych chwilach szczescia - zatrzymywac sie na moment, oglądc za siebie i udawac przez ten krótki czas, ze zyje sie w innym wymiarze czasowym, w innej epoce. To ta sfera kaze mi poznawac nowe dzieci - futurologicznej macierzy. Poznawac i przygarniac pod swój dach..  mimo, ze nie ima sie to z realiami i obyczajowoscia minionych lat, które nieustannie odziałują na mnie swym czarem.

 Tak w aspekcje mojej wsłanej filozofi i wewnetrznych dewagacji postrzegam temat wysawy, mysle, ze do kwesti tej powróce jeszcze na wernisazu, gdzie bede mogła bezposrednio podzielic sie z Wami moją refleksją, na temt powyzej zaakcentowanego kontrastu..

12:42, awangardastyle , Nancy Irving
Link
wtorek, 21 kwietnia 2009

1: O dla wystawy - dostałam po dupie.. siedze juz 5 godzine nad zdjeciami!

nancy irving

poległam ale nie dam sie pokonac, dzis w nocy wysyłam zdjecia - starannie wyselekconowane i obrobione do fotografa, (oczywiscie on-line). a pózniej pozostaje mi tylko czekac. Jesli zdjecia dojda na czas planowo w piątek rozpoczynam montowanie zdjec w ramach! - montaz na sali przypada na srode i czwartek nastepnego tygodnia.

Niebawem będę tez miała projekt plakatów i zaproszeń..

tymczsem musze powstac i wziąść sie dalej do roboty.

pozdrawiam wszytkich nocnych marków.

Nancy Irving

23:46, awangardastyle , Nancy Irving
Link
sobota, 18 kwietnia 2009

nancy irving rahu ciahuMam duzo w planie na najblizsze dwa tygodnie ..dlatego tez sporządziłam skrupulatny plan co do godziny, który własnie realizauje..Tylko w ten sposób mozna opanowac trudną sytuacje, natłok wydarzen i z gruntu sprzecznych z sobą zjawisk.

Historia i Moda nie bratają sie z soba - przynajmniej nie w obecnym kontekscie..W przyszłosci nie ukrywam planuje zając sie własnie owocem tego związku - historią ubioru, jednak dzis pochylam sie nad czymś zupełnie innym - dziejami sredniowiecznego oręza, planuje najbliższą sesje, oraz wybieram zdjecia do wystawy.. Łamie sobie głowę nad zdjeciem promującym wernisaz  (widniejącym na plakatach) oraz rozwazam za i przeciw dla nowej kampani reklamowej Awangarda Style.


Ponieważ tylko krowa zdania nie zmienia - postanowiłam, nie przesadzać, nie dokładać sobie nowych obowiązków i odpowiedzialnie zakonczyc rozpoczęte sprawy. Nigdy nie jest zapużno na poprawe oraz walkę z brzydkimi przezwyczajeniami. Mam nadzieje, ze to nie donkiszoteria - a mojej dosyc młode pokłady charakteru łatwo i plastycznie poddadzą sie obróbce manualnej.

po burzliwych dniach na skraju dnia i nocy - kontempluje swiat, nurzam sie w swych pastelowych myslach.. I poddaje watpliwosc istnienia ideału formatu Pana Darcy..

 Nancy Irving wyjątkowo w spodniach..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

nancy irving

18:08, awangardastyle , Nancy Irving
Link
piątek, 17 kwietnia 2009

 

 Sesja z dzisiejszego popołudnia - z modelką Magdą, ponizsze zdjecie - jest wynikiem mojej inspiracji - o której wpomniałam w porzednim wpisie (inspiracji malarstwem karen dupre) cudowne lata 20,30..

retro lata 20

reto vintage nancy irving fashion

coco chanel

retro lata 20coco chanel nancy irving

17:50, awangardastyle , Sesje Zdjęciowe
Link
Niezastapionym zródłem dla badaczy histori mody kobiecej są obrazy - zarazem pełnioące role silnych zródeł inspiracji - ja za swego mentora w tej dziedzinie uwazam - Karen Dupre, której prace pozwalają mi w pełni wyobrazic sobie prawdziwy szyk i elegancjie dam z dawnych dni.. Jej obrazy przemawiają do mnie gotowymi pomysłami!

10:19, awangardastyle , Inspiracje
Link
wtorek, 14 kwietnia 2009

Najlepszym sposobem na brak inspiracji i zniechecenie - jest spacer!

Szybki bieg z psami, wiatr rozwiewający włosy, obcasy trzewików grząznące w piachu, szelest spódnicy i pola..

Posród szczerych pól daleko od cywilizacji - otoczona lasami, odziana w rzeczy z przeszłosci mogę bardziej realnie niz zwykle odbywac swe podróze w czasie i przestrzeni literckiej..

Biegnąc przez pola w swych trzewikach, trzymając w rece spódnice by nie zachaczyc o nią w biegu, zanurzona w swe własne wyobrazenia - staje sie nagle uciekającą z domu Elizabe Bennet bądź beztroską Katy z Wichrowych wzgórz, albo tez Maud w czasach jej młodosci..

Po takiej podrózy - powracm szczesliwa - a konfrontacja z rzeczywistoscią wydaje mi sie mniej przykra, jestem pełna wewnetrznego spokoju i gotowa do nowej pracy twórczej:D.

 

 

Juz niebawem pokaże Wam Swoje nowe prace, tymczasem zmykam, praca wrze:)!

 

00:01, awangardastyle , Nancy Irving
Link
niedziela, 12 kwietnia 2009

Przepraszam Was Bardzo Drodzy Czytelnicy za przerwe w relacji i dopływie inspiracji, kazdy czasem ma gorsze dni, tygodnie... miesiące. Mysle, ze moja zła passa sie skonczyła. Wracam z nowymi pomysłami, checiami do pracy, oraz wnioskami z błędów wyciagnietych podczas ostatnich niepowodzen.

W czasie moje milczenia dostałam kilka ciekawych propozycji współpracy - w kazdej z nich miałabym wystapić w roli stylistki.:)

Moja radość z tego powodu jest ogromna i nie ukrywam, ze z zadowoleniem mysle o wszytkich ofertach.

Jedna z nich - zaproponowana przez swietnie zapowiadającego sie sląskiego, (katowickiego) fotografa Sebastiana - polega na stworzeniu kilku nastu stylizacji - których bazą ma być kolor!! Zdjęcia te mają zostać wykorzystane do wystawy w rondzie sztuki a take jako ilustracje do ksiązki - prawdopodobnie poświęconej kolorom.

Poza tym odezwał sie do mnie kilku fotografów z Jaworzna, m.in Mateusz Długopolski - co rózniez cieszy mnie niezmiernie:)

Na te okazje przygotowałam nawet specjalną stylizacje...

Mozna ja tytułowac róznie, ja żartobliwie nazywam ją Suknią weselną Zony Oskara - wprost z kubła:) bądż tez kreacją ekologiczną...:)

Jedno jest pewne, jesli człowiek nie boi sie awangarda, jest pewien swej wartosci i wartosci swych inowacyjnych pomysłów - moze ubrac sie za prawdziwe (nie przysłowiowe) grosze na wielki bal:)

Moja druga z kolei (po janie niezbędnym) Propozycja Haute Couture :

Inspirowana Modą Bell Epoque opina cały kić i rozszerza sie ku dołowi dopiero na wysokosci podbrzusza.

z przodu po lewej stronie pod zebrami sredniej wielkosci rózyczka udrapowana z tegosamego materiału

na ramieniu róza z lisciem - słuzy jako nakryie głowy bądź ozdoba górnej parti ciała

duł mocno rozkloszowany - przypomina fale morskie z których toni wyłaniaja sie małe paczki rózyczek

 

 

Uwaga! Ustaliłam termin wystawy z Panią Urszulą - wystawa Nancy Irving odbędzie sie - w maju będzie trwała od 1 do 22 maja!

Wernisaż a własciwie Finisaż - odbędzie sie - 22 maja,

Zapraszm z tej okazji wszytkich zainteresowanych fotografią, moda, stylizacją, awangardą i lokalnymi przejawami twórczości artystycznej na wystawę oraz Finisaż.

pozdrawiam księzycowo

Ta co zwykle - Nancy Irving

Wykonana została równiez z materiału wyszukanego w kuchni - z zielonych, soczyscie szmaragdowych oraz troszke jasniejszych wpadających w mientę - worków na smieci:):

I jak Wam sie podoba?

 

13:31, awangardastyle
Link