Historia Mody

poniedziałek, 05 stycznia 2009

Cierpienie w imie zasad, tradycji i mody - Historia Liliostopych

O ile moda europejska  i jej chronologiczny przebieg jest nam Europejczyką- ludziom zachodu znana, choćby w sposób orientacyjny o tyle kultura, obyczaje,
a tym bardziej moda ludzi kraju środka  jest nam zupełnie obca. Jedynie
 specjaliści bądź pasjonaci mogą pochwalić się pewną znajomością kultury i historii ubioru jakże dalekich dla nas Chin.

Dlatego też chciałabym przybliżyć Wam historię obuwia w tym odleglym azjatyckim państwie oraz skupić się w głównej mierze na fascynującym lecz tragicznym
w skutkach obyczaju wiązania stóp chinskim kobietom.

W Chinach od początku istniał problem zwiazany z obuwiem i przemysłem obuwniczym. Jak sie zdaje od zawsze przeważało tam obuwie płócienne.

W swej klasycznej postaci były to pantofle, których wierzch z czarnego płótna składał się z kilku warstw cienkiego materiału. Spód natomiast stanowiło
wiele warstw sklejonych i zszytych z sobą podeszw płóciennych. Buty takie były nietrwałe, przemakające i nie dające ciepła. Na podobnej zasadzie
konstrukcyjnej powstawały również inne typy obuwia między innymi te, które nosili wielcy Chińczycy -dodając sobie autorytetu poprzez podwyższenie sylwetki
za pomocą koturn,czyli grubych podeszw (które do dziś są nieodłacznym atrybutem chińskiego teatru).

Nie ma zródeł historycznych, które stwierdzałyby, iż kiedykolwiek używano w Chinach skórzanego obuwia. Co najdziwniejsze nawet w wojsku nigdy
nie było ono stosowane. Najbardziej szokującym faktem jest,iż do niedawna w chinskiej armii nie było obowiązku noszenia jednolitego obuwia !
Można więc było spotkać karnie maszerujące oddziały, w których jedni żołnierze nosili tenisówki, inni płócienne buty, a jeszcze inni plażowe klapki!

Na podobnej zasadzie jak powyżej opisane obuwie płócienne skonstruowane było obuwie służące do krempowania stóp, przeznaczone dla dam.

Ta tragiczna historia, bólu i cierpienia kobiet w imię ideału, mody i kanonu piękna rozpoczyna sie około roku 1000.  Wtedy to tancerka pochodząca z haremu
cesarza- Yao Ning,ciasno zabandażowała sobie stopy. Zrobiła to by jej ruchy nabrały gracji, a stopy wydały się smuklejsze i drobniejsze.
Cesarz zgodnie z chińską naturą- która każe twierdzić iż wszystko co małe jest godne podziwu - zachwycił się bez reszty stopami Yao Ning i
poświęcał jej wiecej uwagi niż innym konkubinom. Zazdrosne kobiety z haremu cesarskiego widząc to zaczęłły naśladować Yao Ning. Co dało poczatek okrutnemu
zwyczajomi praktykowanemu w Chinach.
Ogólnie rzecz biorąc możemy rówież przypuszczać,że technika ta miała na celu wyłączenie tancerek ze społeczności kobiet poprzez nadanie im dotkliwego piętna.
Cała procedura polegała na przewiązaniu stopy luźno przepaskami. Przepaski te nie mogły krępować ruchów, dlatego w nieznaczym stopniu zmniejszały rozmiar
ich stóp.Modyfikacja ta w przeciągu kolejnych stuleci spowszechniała, a metody deformacji zostały znacznie udoskonalone.

Stopę zaczęto obwiązywiązywać cienkim na pięć centymetrów i długim na półtora do trzech i pół metra materiałem lub bandażem, ściągniętym do granic moliwosci,
spod którego wystawał tylko kciuk (duży palec) . Następnie gdy stopa pod wpływem ucisku zaczynała się kurczyć, wkładano ją do jeszcze mniejszych pantofli
i ponownie bndażowano zwiększając coraz bardziej uścisk.

Chińczycy zafascynowani do granic możliwosci małymi stopami, zaczęli szukać nowych metod ich
zmniejszania. Uważali oni, że uryna kurczy kości, dlatego też polewali stopy moczem, bądź tez robili z niego okłady.


Proces ten silnie związał się z kulturą i tradycjami chińskimi. Co wiecej w wiekach pónźiejszych deformacja stóp stała się równie populrana wśród kurtyzan, męskich prostytutek i transwestytów.
Następnie proces ten zaczynał byc praktykowany już u dziewczynek w wieku od trzech do dwunastu lat!

Im stopy były mniejsze tym większy wzbudzały podziw. Rekordem były stopy zdeformowane u dorosłej kobiety do długosci 7cm!
Powszechność tego procesu potwierdza tezę, że narzucony ciału reżim pomagał utrwalic panuący w danej kulturze porzadek społeczny - spełniając przy tym
i inne funkcje w tej sytuacji- dostarczając rozkoszy fizycznych, erotycznych  oraz uwydatniając podział na warsty społeczne.
Wielkość stóp świadczyła o pozycji spolecznej, bowiem tylko ludzie zamożni, mogli pozwolić sobie na zakup drogich bandaży i specjialnego obuwia.
Niewielkie stopy - wpływaly na zaburzenia ruchu, kobiety które deformowały stopy miały znaczne problemy z poruszaniem sie. Przejście nawet najniejszego
odcinka trasy było trudnością dla okaleczonych kobiet, którym każdy krok sprawiał ból. W związku z czym zmuszone zostały pozostawać wiekszą część swego
życia w domu- co z kolei miało chronic je od pokus świata zewnętrznego - i tym bardziej podobało się chińskim mężczyznom dla których maleńkie stopy były
fetyszem erotycznym, w których wywoływały one uczucie pożądania i zarazem opiekuńcze uczucia.

Chińczycy żyli w głębokim przekonaniu, iz mycie stóp powoduje ich rozluźnienie oraz rozkurcza mięśnie i tym samym sprzyja ich rozrostowi. Dlatego tez kobiety,
które dbały o swój wyglad i pragnęły podobać się swym meżczyzną nigdy nie myły swych stóp!!

Z czasem tak silnie zwyczaj ten wrósł w kulture, iż stało sie rzeczą wręcz niewybaczalną umycie stóp przez kobietę wysokiego rodu, czy tez pochodzącą
z wyższych swer. Istniał jeden jedyny wyjątek - przed ślubem kobiety zrzucały pęta z swych nóg i moczyły nogi w miednicy.
Dodatkowo do znajdującej sie w miednicy wody wrzucały dwa jajka, ktore nastepnie gotowały i dawały swoim mężom do zjedzenia. Zwyczaj ten wprawiał mężczyzn
niejednokrotnie w taki stan podniecenia, iż gotowi byli niejednokrotnie wypić wodę z miednicy!

Kobiece stopy oprócz wyznacznika statusu społecznego i potwierdzenia statusu kobiety jako własności mężczyzny były przede wszytkim męskim fetyszem i służyły
uciechom fizycznym. Małe stopy stały sie wręcz narzędziem do zadawania rozkoszy! Im mniejsze tym większą dawały rozkosz. Chińscy męzczyżni utrzymywali,
iż poziom rozkoszy nie zależy jednynie od wielkosci stopy, ale również od woni, którą roztacza. Być moze wyda sie Wam to odrażające jednak największą
popularnością cieszył sie zapach - a raczej odór d ł u g o  n i e m y t y c h  s t ó p. niejednokrotnie niemyte stopy- zrozkruszały sie, gniły, kobiety
traciły paznokcie, a nawet i całe palce. Nie przeszkadzało to jednak mężczyzną, który wznosili swe kobiety nazywane liliostopymi na piedestał. 

Z czasem zapoczątkowany przez Yao Ning w X wieku zwyczaj - przerodził sie wręcz w mode która ogarnęła już nie tylko harem cesarza, czy wspomniane wcześniej
prostytutki i tranwestytów, ale także kobiety z dobrych i zamężnych rodzin, a niejdnokrotnie także i z tych mniej zamężnych.
Od 1644r czyli od dojścia do władzy dynastii mandżurskiej zaczęto zwalczać zwyczaj krępowania stóp.  Zwalczyć obyczaj udało sie jednie wsród ludności
Mandźurskiej - pozostała  większość narodu zaczęła jeszcze energiczniej pielęgnować obyczaj, traktując go odtąd jako wyraz protestu wobec obcej dynastii
rządzącej. Protest ten częściowo powstrzymał dopiero dekret wydany w 1915 roku -zakazujący w brew woli kobiety krępować jej stopy, był on skutkiem walki
o prawa kobiet na świecie. Za sprawą tego dekretu 763 tysięcy kobiet uwolniło swe stopy od więzów pętających ich stopy. Dekret ten jednak niecałkiem
zatrzymał proces krępacji- bowiwem do dzis można w odległych zakątkach Chin spotkać kobiety z obwiązanymi stopami o nienaturalnie małej dłgości.

 

Jeśli zainteresował Was ten temat, to zachęcam do fascynującej lektury - opowiadającej o mentalności chinskiego społeczenstwa : "Kwiat śniegu sekrety wachlarza".

20:46, awangardastyle , Historia Mody
Link
wtorek, 18 listopada 2008

Ostatnimi czasy, bardzo modne stały się buty w stylu retro. Samo słowo "retro" niewiele tłumaczy, zanczy tyle co powrót do czegoś co kiedyś cieszyło sie niemałą sławą. Retro mogą być zarówno buty z lat 20, 50 czy 80. Ja jednak chciałam się dziś zatrzymać na specyficznym obówiu lat 40, które bije obecnie rekordy popularności. Buty w stylu lat 40 są najpopoulatniejszym trendem nadchodzacej jesieni. Te retro cuda to tak zwane : "T- Bary" bądź inaczej "T-strapy" od krzyżujących sie na kształt litery "T" paseczków na podbicu stopy i wokół kostki . Charakterystycznym elementem jest również obcas -słupek i z regóły zaokraglony przód.

 
Fason ten jest nezwykle elegancki i stylowy równie dobrze prezentuje sie podczas tańca na wielkim balu (dzięki paseczką świetnie trzyma stopę) jak i podczas marszu do pracu, szkoły czy na uczelnie. Buty na słupku nosimi do podkolanówek, pończoch, ażurowych rajstop bądź na gołą nogę, za każdym razem prezentuja się równie efektownie.
Skad pochodzą? Trudno ustalić dokładny okres - kiedy to po raz pierwszy ukazały się T-bary. Fason ten nie powstał bowiem w latach 40, był on znany i popularny juz duzo wczesniej, Jednakże to właśnie w latach 40 t-bary cieszyły się  najwiekszą popuarnoscią stąd tez najczesciej przypisuje się je do tego okresu. Fason ten był również dość popularny w latch 20 i 30, o czym mogą świadczyć poniżej zamieszczone ilustracje, które pochodzą z starych kobiecych magazynów poświeconych modzie.

  
 nr 18 "Petite Echo de la Mode" 5,05,1929 
  
   
           "Petite Echo de la Mode" nr 49 - 5.12.1937
Jednak nie podlega wżtpliwości, iż podobne buciki można było spotkać już w XIX pod fałdami szeleszczących halek i krynolin.
 "La Mode" nr 23, 6,06,1915

Buty w tym stylu możemy podziwiać w wielu filmach których akcja rozgrywa się w latach 20,30 czy oczywiście czterydziestych m. in. w   "Czarnej Dalii", "Jutro pójdziemy do kina", również  w ekranizacji "Cudzoziemki", a także w jednej z nowszych produkcji amerykńskich pt - "Stuart malutki 2" .
 
(kadr z filmu "Stuart Malutki II")

 
 T-bary możemy dostrzec również na działach nowoczesnej sztuki z przedziału lat 20/40 XX weku,
 m. in. na obrazie Ernsta Ludwiga Kirchnera pt. "Malarz i modelka".
 Ernst Ludwig Kirchner  "Malarz i modelka"
 Wszędobylskie, niezwykłe i zarazem całkiem codzienne takie właśnie są buciki w stylu retro. Pasują zarówno do kobiecej sukienki jak i do wystrzałowych rurek. 

Wspólczesnym udziwnieniem retro fasonu jest ucięcie mu przodu na palce- to całkiem ekscentryczna kontsrukcja, półbut wyciety jak sandał (czyli tak zwane peep toe )

 

przykładowe wspólczesne t-bary
z wiosennej kolekcji atmosphere 2008
Wspólczesne T-bary mają wiele wcieleń - bywają sportowe i płaskie bądź elegenckie na niebotycznej szpilce zamiast słupka, a i przody nie sa identyczne, nie zawsze są bowiem okrągłe- niejednokrotnie są szpiczaste, kwadratowe bądź jak wczesniej wspomniałam ścięte.


 "Marie Claire" nr 121 - 23.06.1939


 
Jak widac trudno ustalić dokładne zródło i pomosłodawcę omawianego fasonu, również  i jego wygląd nie jest zawsze identyczny . Jednak jedno pozostaje pewne - bez względu na czas, kolor i detalowe róznice- t-bary pozostają jednymi z bardziej kobiecych i stylowych butów kobiecych XX oraz wielkim hitem tej jesieni!

23:38, awangardastyle , Historia Mody
Link
piątek, 12 września 2008
Lata 30 w Niemczech to jak nam wszystkim powszechnie wiadomo okres politycznego i ideologicznego zniewolenia ludności niemieckiej to czas monopolistycznych rządów partii NSDAP i początek panowania kanclerza Adolfa Hitlera. Jednak mało znanym zjawiskiem tego okresu jest ~ wprowadzenie i narzucenie nowej mody, indywidualnie stworzonej pod ideologie NSDAP dla Niemek. Moda ta miała być zupełnie odmienna od tej kreowanej na Zachodzie Europy, na Paryskich wybiegach. Stroje dla Niemek miały odpowiadać wizerunkowi stworzonemu przez goebbelsowska propagandę "niemieckiej kobiety" ~ której powszechnym zadaniem jest macierzyństwo, troska o rodzinę i bliskich oraz bezinteresowne i całkowite zaangażowanie w służbę dla społeczeństwa i państwa ! Według Rządu Niemieckiego i Niemieckiej propagandy te cechy i wartości powinny znaleźć odbicie w wyglądzie zewnętrznym niemieckiej kobiety. Dlatego też wizerunek Grety Garbo kobiety prezentującej z pewnością siebie kobiecość, używającej drogich perfum, pijącej mocne trunki i palącej papierowy był nie do przyjęcia dla "dobrych Niemek". Podobnie zresztą było z napływającymi z zachodu inspiracjami i trendami z Paryża czy tez Hollywood ~ obrazy te trzeba było natychmiast usunąć z głów niemieckich kobiet! Państwowy Urząd Mody, (który powstał w hitlerowskich Niemczech) miał za zadanie promować niemieckie produkty i wprowadzić je na rynek krajowy w zastępstwie za zagraniczne ~ zgodne z propaganda ~ rodzime kroje i trendy. Propaganda niemiecka głosiła, iż modna niemiecka kobieta jest atrakcyjna przez noszenie odzieży niemieckiej, którą cechuje ~ naturalność form i krojów zgodna "z nordyckim ideałem piękna" Kobieta niemiecka atrakcyjna staje się przez lekceważenie obcych trendów i promowanie rodzimych. Tego typu reklamy, pod którymi kryła się sprytna propaganda szerzyły kobiece gazety m.in. "Kultura Niemieckich Kobiet" Czy tez "Wspólnota ludowa" .
23:09, awangardastyle , Historia Mody
Link